Hymen, jak go często zwano, Hymenajos, nie urodził się bogiem, lecz był najpierw człowiekiem, a dopiero po śmierci wdziędzność Ateńczyków otoczyła jego pamięć czcią boską. Zdarzyło się bowiem pewnego razu, że rozbójnicy porwali kilka dziewcząt ateńskich. W całym mieście panowała okrutna żałoba, gdyż panny miały właśnie wyjść za mąż i wszystko już przygotowano do uroczystości ślubnych. Ale jak nagle znikły, tak niespodziewanie wróciły, a przywiódł je właśnie ów Hymenajos, szlachetny i dzielny młodzieniec, który je wyratował z rąk korasrzy. Wśród powszechnej radości odbyły się wesela tych panien. Ateny trzęsły się od okrzyków: ''O Hymen, o Hymenaje!'' Odtąd zawsze tym wołaniem odprowadzano do domu nowożeńców.
Hymena przedstawiają jako piękne, długowłose pacholę o kształtach miękkich, delikatnych, niemal kobiecych. W ręce trzyma pochodnię, wieniec lub berło.
Informacje pochodzą z książki Jana Parandowskiego - "Mitologia"